Eniwetok

(Cykl: Pacyfik – sen wiekuisty)

I

Uderzają mnie w twarz jaskrawe prześwity słońca, które wytryskują spomiędzy
kołyszących się, palmowych liści.
Drgają i migoczą, tworząc efekt stroboskopu.

(Musiałem chyba dostać ataku epilepsji,
ponieważ odzyskuję dopiero teraz przytomność, ale w zupełnie innym miejscu
i czasie)

Jednak po chwili ruszam przed siebie, idąc po rozgrzanej plaży.
Marszczy się łagodnie zielonkawa tafla laguny.
Jest tak przejrzysta, że widać każdy szczegół, każdą muszlę
i każdy –
wygładzony w niej kamień.

Nie wiem, jak długo idę. Słyszę tylko szum oceanu, który nie jest wcale głośniejszy
od mojego oddechu
i w którym jarzy się jakiś daleki odblask natury.
Nie wiem jak długo idę, ale dostrzegam coraz więcej.
Otwiera się nade mną głęboki błękit, którego nie mąci nawet przepływ
obłoku…

II

Widzę przed sobą pochylone, osmalone konstrukcje
z betonu i stali.
Gąsienice jakiegoś ciężkiego pojazdu odcisnęły swój ślad przed dziesięcioleciami,
który zdążył już skamienieć w stopionym niegdyś nuklearnym żarem
piasku.

Mijam żelbetonowe bunkry z pionowymi, rdzawymi smugami na ścianach
i setki manekinów, wrzuconych do wielkiego basenu
bez wody.
Dziwnie zdeformowane postacie w nadpalonych ubraniach –
wyciągają rozpaczliwie ręce i spoglądają na mnie pustymi, czarnymi oczodołami.
Spoglądają tak,
jak może tylko patrzeć tłum – bezdomnych
ślepców.

Coś błyszczy w oddaleniu, jakby kawałek szkła, na który pada słoneczny promień.
Widzę moją żonę i moją małą córeczkę,
jak bawią się na plaży w berka. Słyszę ich radosne śmiechy
i krzyki.
Kiedy spoglądają na mnie – stają w milczeniu.
– Poważnieją.

I mimo iż wiem, że to na nic, to przyśpieszam kroku. Biegnę do nich, wykrzykując ich imiona
na cały głos!
Lecz, zanim do nich dobiegam – rozpływają się, znikają, jakby we mgle,
wtapiając się w coraz bardziej nieostre tło.
I pozostawiają po sobie pustkę, tę właśnie pustkę, którą rozsadza od wewnątrz –
ciągły pisk w moich uszach,
zmieszany z hukiem załamujących się fal.

***

Eniwetok – pacyficzny atol w archipelagu Wysp Marshalla. W latach 1948–1958 był wykorzystywany przez Stany Zjednoczone, jako poligon do testowania broni jądrowej.

***

https://seifertsteinbuechel.bandcamp.com/track/timelapse

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.